Kategorie: Wszystkie | Futbol | Gry | Inne sporty | Książki | Pozostałe
RSS
wtorek, 11 lutego 2014
TOP 10 utworów z serii FIFA - ranking

Dawno temu polski rynek gier piłkarskich nie znał żadnego tytułu poza FIFĄ, która tym sposobem królowała na dyskach twardych naszych komputerów. O historii serii napisano już w Internecie chyba wszystko (jeśli ktoś jeszcze ani razu nie powrócił myślami do przeszłości, może to zrobić w tym miejscu), ale w ostatnim czasie zebrałem w sobie motywację, by prześledzić ją pod jeszcze jednym kątem - muzycznym. Czasy, w których dzieciaki z podwórek pożyczały sobie wzajemnie płytę CD+R z nagraną FIFĄ minęły, ale soundtracki z tych gier już na zawsze będą kojarzyć się nam z godzinami spędzonymi przy wirtualnych piłkarzach. 

Bez zbędnej pisaniny, oto mój subiektywny ranking dziesięciu najlepszych utworów z całej serii.

 

10. Imagine Dragons - On Top Of The World (FIFA 13)

Za wszechstronność. Utwór pojawił się nie tylko w FIFA 13, ale również w PES 2013, dzięki czemu zawsze kojarzyć mi się będzie mocno piłkarsko.

 

9. (Ex aequo) Peter, Bjorn & John - Young Folks (FIFA 08) oraz MGMT - Kids (FIFA 09) 

Nie potrafiłem zdecydować pomiędzy dwoma niezwykle spokojnymi utworami. Pominięcie jednego byłoby krzywdzące dla drugiego, a ponieważ wydały mi się one zbyt podobne, by zajmować nimi dwa miejsca w tym wąskim rankingu, umieszczam je na jednej pozycji.

 

8. Kasabian - Club Foot (FIFA 13) 

Świetny, kojarzący się z undergroundową piłką rodem z reklam Nike, kawałek.


7. Tribalistas - Já Sei Namorar (FIFA 2004) 

Czy można lepiej oddać spontaniczny, latynoski styl piłkarski?


6. Teddybears Sthlm & Mad Cobra - Cobrastyle (FIFA 06) 

Przy "Cobrastyle" aż chce się wymachiwać rękami i nogami. Energiczna muzyka w sam raz dla energicznej gry.


5. Kosheen - Hide U (FIFA 2003) 

Spokój aż bije od tego utworu, a jednocześnie mocny rytm działa niezwykle koncentrująco.


4. Fatboy Slim - Rockafeller Skank (FIFA 99) 

Jeden z najstarszych klasyków, intro FIFA 99, kto nie zna - ten fan Ery Futbolu!


3. Gorillaz - 19-2000 Soulchild Remix (FIFA 2002) 

Intro FIFA 2002, czyli kolejny dobry przykład luzu w piłce nożnej.


2. Blur - Song 2 (FIFA 98) 

Poziom klasyczności sięga zenitu, bo jesteśmy przy prehistorycznym utworze z intro FIFA 98!


1. Caesars - Jerk It Out (FIFA 2004)  

I na koniec mój prywatny zwycięzca. Choć FIFA 2004 nie była moją ulubioną wersją gry i większy sentyment odczuwam do starszych soundtracków, to żadna inna nuta nie nakręca mnie w równie pozytywny sposób. Jednocześnie nie znam lepszego motywatora do gry w piłkę - po wysłuchaniu "Jerk It Out" aż chce się wybiec na boisko i zaszaleć!

 

Dziesięć (a w zasadzie jedenaście) utworów to jednak mało, by oddać w całości klimat serii FIFA (zwłaszcza jej starszych wersji), dlatego zachęcam wszystkich korzystających ze Spotify do zapoznania się ze stworzoną przeze mnie listą największych hitów z serii FIFA, od edycji 98 aż po 14. Łącznie - ponad sto tytułów godnych polecenia!

>> FIFA Football Hits 98-14

---

Śledź mnie na Twitterze: twitter.com/Ceyvol

Tagi: fifa
00:15, karol.clapa , Gry
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 grudnia 2013
FM, FM everywhere

Przez ostatnie miesiące nie miałem niestety czasu na blogowanie, a wszelkie dostępne siły rzuciłem w CM Revolution, gdzie pojawiło się przez ten czas kilka moich tekstów.

>> Football Manager 2014 - beta test

Wrażenia z wersji beta FM-a 2014, która ukazała się w drugiej połowie października. 

>> Zacznijmy od dzieci – rozmowa z Fidelem 

Wywiad z Łukaszem "Fidelem" Kamińskim, byłym redaktorem CM Rev, a dziś prezesem klubu KS Konstancin. Jak wygląda życie prezesa w małym klubie, a także jak Football Manager ma się do rzeczywistości - tego wszystkiego możecie dowiedzieć się z tej rozmowy.

>> FM Handheld 2014 - recenzja

Pierwsza w Polsce recenzja mobilnej wersji FM 14!

---

Śledź mnie na Twitterze: twitter.com/Ceyvol

piątek, 11 października 2013
Ricardo Mannetti - od eFeManiaka do selekcjonera

Football Manager zainspirował już wielu graczy do wysyłania klubom CV pełnych ich wirtualnych osiągnięć. Ta historia jest jednak inna - opowiada o byłym piłkarzu, którego do trenerki zainspirował FM, a który w czerwcu tego roku został selekcjonerem drużyny narodowej.

Ricardo Mannetti, 55-krotny reprezentant Namibii, nigdy nie zrobił zawrotnej kariery klubowej. Przygodę z piłką zakończył już w wieku 31 lat, po drodze występując w kilku drużynach z RPA. Na swoim koncie ma także udział w Pucharze Narodów Afryki w 1998 roku, gdy jego kraj debiutował w tych rozgrywkach. Dzielni Wojownicy zagrali wtedy na miarę swoich przydomków. W pierwszym meczu grupy C ulegli 3:4 Wybrzeżu Kości Słoniowej, a Mannetti strzelił kontaktowego gola na 2:3. W drugim spotkaniu Namibijczycy zremisowali 3:3 z Angolą, a w decydującym starciu ulegli RPA 1:4. Katem debiutantów okazał się zdobywca czterech bramek, Benni McCarthy, jednak dzięki ofensywnej grze zespół zostawił po sobie dobre wrażenie.

Kolejnej szansy na wybicie się Mannetti nie dostał. Gdy po dziesięciu latach Namibia dostała się na PNA po raz drugi, był już od dwóch lat na emeryturze. Lecz kiedy w 2006 wieszał buty na kołku, w tamtym momencie nawet nie rozważał opcji zostania trenerem. Coś jednak te plany zmieniło. Tą rzeczą był... Football Manager. O tym, że ta z pozoru zwyczajna gra potrafi działać na wyobraźnię, przekonaliśmy się wszyscy - także Ricardo Mannetti. Wystarczyło, że rozegrał w niej trochę meczów ze swoim szwagrem i jego pasja została rozpalona. 

- Wcześniej nie miałem do czynienia z grami komputerowymi, nigdy nie byłem nawet nimi zainteresowany. Jednak Football Manager rozbudził moją wyobraźnię. - opowiadał Reutersowi jeszcze w czerwcu. - Cały czas wygrywałem i każdy twierdził, że to dowód, iż byłbym dobrym trenerem.

Ricardo dał się przekonać. Krótko po zakończeniu kariery zaakceptował ofertę prowadzenia namibijskiego FC Civics Windhoek, w którym wychował się jako piłkarz. Klub przed jego przybyciem dopiero co cudem uniknął degradacji. Jednak pod wodzą Mannettiego, niczym w wirtualnej rzeczywistości, wszystko się zmieniło - zespół już w pierwszym sezonie zdobył Puchar Namibii oraz wicemistrzostwo kraju. Sukcesy te nie umknęły największemu namibijskiemu klubowi Black Africa FC, który wkrótce ogłosił Mannettiego swoim nowym szkoleniowcem.

W 2010 Namibijski Związek Piłkarski zatrudnił go w roli trenera juniorskich drużyn narodowych, by już po roku Ricardo samodzielnie prowadził zespół U-20. Pełnił też przez krótki czas funkcję asystenta Rogera Palmgrena, który został selekcjonerem seniorskiej reprezentacji w maju 2013 roku. Jednak już po miesiącu Szwed nieoczekiwanie zrezygnował z posady, gdy po remisie 0:0 z Malawi pijany fan groził śmiercią jego rodzinie. Zdecydowano się zastąpić go Mannettim.

- Widziałem jak menedżerowie przychodzą i odchodzą, ale tego się nie spodziewałem. Jeśli mam być szczery, jestem trochę zestresowany. To dla mnie wielkie wyzwanie i jedyne, czego teraz chcę, to by naród skupił się na piłce, nie na Rogerze.

Nowy selekcjoner musiał jednak działać szybko, bo już za kilka dni czekał go mecz eliminacji do MŚ z Nigerią. Super Orły miały po sześciu meczach cztery punkty więcej od Namibii i prowadziły w grupie F. By zachować szanse na Mundial, w grę wchodziła więc tylko wygrana. Nie udało się - w meczu padł remis 1:1. Namibijczycy wyszli na prowadzenie w 77. minucie (bramkę zdobył wprowadzony przez trenera rezerwowy), niestety rywale odpowiedzieli już po 300 sekundach. Wynik, choć jak na debiut bardzo dobry, miał więc dla Mannettiego gorzki smak.

Kolejne dwa spotkania przyniosły mu pierwsze małe sukcesy - sparingi z Mauritiusem i Szeszelami zakończyły się zwycięstwami, kolejno 2:1 i 4:2. Nieco gorzej potoczyły się mecze towarzyskie przeciwko RPA i Mozambikowi (1:2 i 0:1). Sezon drużyna Namibii zakończyła porażką 0:1 w ostatnim meczu eliminacyjnym przeciwko Kenii.

 Dziś 38-letni Mannetti snuje już plany na kolejny rok pracy z reprezentacją. I jak dodaje, jedynym jej minusem jest fakt, że nie ma więcej czasu na gry komputerowe.

sobota, 10 sierpnia 2013
W III lidze dzikie karty rozdają taliami. Niektórym trzy lata z rzędu!

Aby przekonać się, że poziom łódzkiej piłki stoi na nędznym poziomie, wystarczy zobaczyć na własne oczy stan tutejszych boisk. Istnieje też jednak druga metoda. Jeśli bowiem policzymy kluby z Łodzi i regionu w składach lig na sezon 2013/14, okaże się, że na pojedynek dwóch natrafimy dopiero w III lidze łódzko-mazowieckiej. Po równoległych spadkach GKS-u i ŁKS-u wszystko, czym może pochwalić się pułkownik Potok, to jeden klub na poziom: 

  • Ekstraklasa: Widzew
  • I Liga: GKS Bełchatów
  • II Liga: Pelikan Łowicz

Kolejnych reprezentantów ŁZPN znajdziemy dopiero piętro niżej, na czwartym szczeblu rozgrywek. Większość nie nadaje się jednak nawet na niego, bo od czasu powstania grupy łódzko-mazowieckiej nie awansował z niej żaden (!) zespół z łódzkiego. Kilka próbowało za to spaść – bezskutecznie. 

O czym mowa? Za przykład najlepiej posłuży tu Warta Sieradz. Drużyna ta od trzech sezonów spada z ligi i po raz trzeci nie poniesie z tego tytułu żadnych konsekwencji!

Można być na III ligę za słabym sportowo. Jednak w Polsce mamy tak, że pierwszeństwo w degradacji posiadają ekipy, które na danym poziomie nie radzą sobie finansowo. W łódzkim zaś zawsze znajdzie się ktoś, komu pieniądze w kasie się skończą i postanowi zwinąć interes albo narobi takich długów, że nie będzie w stanie mu pomóc nawet najbardziej łaskawa komisja licencyjna. Wtedy ŁZPN nie ma po innego wyjścia – gdy dany klub zostanie wycofany z rozgrywek, w jego miejsce zapraszani są po kolei spadkowicze, a dopiero potem najlepsze kluby z niższej ligi. Sieradz, który zazwyczaj procedurę licencyjną przechodzi bezboleśnie, miał akurat to szczęście, że gdy zajmował dwukrotnie 16. miejsce, wypadał jeden klub, a gdy był 17. – wypadły dwa.

Najpierw sieradzanie utrzymali się po wycofaniu z rozgrywek Ceramiki Opoczno. Wtedy, gdy biało-zieloni przegrali miejsce nad strefą spadkową w ostatniej kolejce, w mieście traktowano ten prezent jako szansę na rehabilitację. Rok później Warta zakończyła jednak sezon na przedostatniej pozycji, po prawdziwie żenującej grze. Tymczasem związek uratował nie tylko ją, ale też lepszy o jedną lokatę Włókniarz Zelów (zrezygnowało KP Piaseczno, Hutnik Warszawa nie otrzymał licencji) i ostatecznie z ligi spadła jedynie ostatnia Narew Ostrołęka.

Podwójne ocalenie było jeszcze zabawne, ale wszystko ma swoje granice. Sieradz drugiej szansy też nie wykorzystał, kolejny raz lądując na zakończenie sezonu w strefie spadkowej. Tym razem decyzja o jego ponownym ocaleniu - bo z torbami poszły LKS Kwiatkowice - wiąże się w większej mierze z żenadą niż z zadowoleniem. Zawodnicy nie otrzymują wypłat na czas, klub zatrudnia od dekady w kółko tych samych trzech trenerów, a w urzędzie skarbowym zaległości sięgają 40 tysięcy złotych. W skrócie: przed odwołaniem - okręgówka. Po odwołaniu - dwie klasy w górę. Takie promocje tylko w łódzkim.

Dla Warty jest to trzecie utrzymanie przy zielonym stoliku z rzędu. W ten sposób zespół nie mający pieniędzy, piłkarzy, szkoleniowca ani frekwencji na III ligę, kolejny rok będzie zbierać w niej oklep. A na koniec i tak ogłosi, parafrazując Tomasza Kafarskiego, że Warta jeszcze nie spadła.

15:24, karol.clapa , Futbol
Link Komentarze (1) »
niedziela, 26 maja 2013
Playlista motywacyjna gracza

Gdy bokser wychodzi na ring, puszczana muzyka ma za zadanie wprowadzić go w odpowiedni nastrój i zmotywować do lepszej walki. Podobnie jest z piłkarzami, którzy słuchają swoich ulubionych kawałków przed meczami, w autobusie albo szatni. Okazuje się jednak, że bojowe nastawienie muszą obudzić w sobie również inni - np. wirtualni menedżerowie. 

Słyszeliście o Spotify? To program umożliwiający słuchanie muzyki i tworzenie playlist bez konieczności pobierania empetrójek na nasze dyski twarde. Teraz korzysta z niego również ekipa Football Managera, która postanowiła poprosić graczy o pomoc w skompletowaniu listy utworów najbardziej motywujących ich przed wirtualnymi meczami. Wystarczy, że skorzystacie z aplikacji przygotowanej w tym celu przez Sports Interactive na Facebooku.

W polu wyszukiwania wpisujecie tytuł piosenki, którą chcielibyście dodać do playlisty i - jeśli znajduje się ona w bazie Spotify - zgłaszacie jej kandydaturę. Po wszystkim aplikacja poprosi Was o imię i nazwisko oraz adres e-mail, ponieważ zabawa powiązana jest z konkursem. Każda osoba dodająca utwór może wziąć udział w losowaniu nagród, wśród których są: iPad Mini z FM Handheld 2013 oraz konta Premium na Spotify. Niestety, regulamin przewiduje jedynie wyróżnianie osób zamieszkujących teren Wielkiej Brytanii - jeśli jednak macie nadzieję, że organizatorzy zrobią dla Was wyjątek (co, rzadko bo rzadko, ale się zdarza), to śmiało zgłaszajcie się do loterii. Rozstrzygnięcie poznamy na początku lipca.

Choć zabawa skierowana jest do fanów serii Football Manager, nic nie stoi na przeszkodzie, by z playlisty korzystał każdy, kto chce wprawić się w odpowiedni nastrój przed ważnym dla siebie wyzwaniem. Nieważne, czy to mecz po sieci w FIFA 13, egzamin maturalny czy trening na siłowni. Michał Pol stworzył ostatnio np. listę utworów dobranych specjalnie z myślą o finale Ligi Mistrzów.

Klikając w link poniżej możecie podejrzeć, czego słuchają przed meczami eFeManiacy z całego świata. Miłej motywacji!

>> Football Manager Motivational Playlist

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 38
| < Kwiecień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30