Kategorie: Wszystkie | Futbol | Gry | Inne sporty | Książki | Pozostałe
RSS
poniedziałek, 05 marca 2018
Przegląd menedżerów Fantasy - wiosna 2018

Fantasy_Ekstraklasa_2018

Czy ekstraklasowe niedźwiedzie wybudziły się już z zimowego snu? Najwyższa pora, bo ruszyła runda wiosenna 2018, a wraz z nią kolejne emocje związane z konkursami Fantasy.

Standardowo przegląd gier zaczynam od samochwalstwa. Rok temu przewidziałem kres Fantasy Gol, a w lipcu brak Bundesmajstra i Fantasy 1. Ligi (która teraz wraca - i tu ciekawostka - zostając dopiero drugim polskim Fantasy obok Wygraj Ligę, które zdołało się reaktywować po przerwie). O dawna wróżę też komasowanie się rynku Fantasy w Polsce i w tym rozdaniu odpadł nam z rywalizacji kolejny tytuł. Dobra wiadomość jest więc taka, że nie wciskam tu nikomu kitu, a zła – że mamy coraz mniej opcji do grania.

Po 14 edycjach żegnamy Fantasy Ligę. Gra Wirtualnej Polski była pierwszą, która wypełniła lukę po upadku „starego” Wygraj Ligę i przez kilka lat pełniła funkcję lidera rynku Fantasy Football w Polsce. Co w takim razie poszło nie tak? Przyczyn upadku nie trzeba szukać daleko. Nowi „inżynierowie” do końca nie mogli poradzić sobie z problemami technicznymi, z którymi FL borykało się ostatnie dwie edycje. Przeciążenia serwerów w trakcie deadline’ów, błędy w punktacji, uszkodzone podstawowe funkcjonalności – takiego tsunami krytycznych problemów nie przetrwałby żaden konkurs. Do tego zupełna nieznajomość potrzeb graczy (poświęcanie czasu na nowości jak „ligi prywatne z własną punktacją”) – katastrofa wisiała w powietrzu i, cóż, spadła adminom prosto na głowę. Czy poniższy obraz wymaga komentarza?

Trzeba jednak oddać cesarzowi co cesarskie. Do samego końca FL miała najliczniejszą społeczność na Facebooku, która zawsze żywiołowo dopytywała o nowy sezon i komentowała ewentualne wpadki. To była grupa lojalnych graczy, bo mimo stagnacji i coraz większych błędów, liczba drużyn bardzo długo nie spadała, nie przystając wręcz do starzejącego się produktu. Być może grali u WP z przyzwyczajenia, mając stronę zapisaną w ulubionych od 2010 roku i nie poszukując alternatyw? Warto także pamiętać, że FL długo oferowało pule nagród o stałej wysokości, w całości w gotówce, czego współcześnie nie można nazwać normą.

Postarajmy się więc zapamiętać Fantasy Ligę pozytywnie, bo choć ostatnia edycja była nieporozumieniem, to gra na przestrzeni lat dała nam wiele radości. Do zobaczenia w piłkarzykowym edenie!

 

Ekstraklasa_logo

Fantasy Ekstraklasa (6. edycja) - pula nagród: ~3 500 (nagrody rzeczowe)

WEJDŹ DO GRY

Co ja mam z Tobą zrobić, Fantasy Ekstraklaso? Jesteś taka ładna, taka przejrzysta, taka płynna i zadbana… A potem przychodzi poranek, makijaż rozmazany i widać wszystkie niedoskonałości. Konkretnie, jesiennej edycji FE należy wytknąć dwie kwestie.

Pierwsza, to okrojenie w środku edycji wartości Konstantina Vassiljeva – z 2,9 do 2,0 – nie mające żadnego oparcia w dotychczasowej praktyce obniżania cen. Konkursowa forma zawodnika rzeczywiście rozczarowywała (przestrzelił dwa karne), ale wg liczb InStat piłkarz wcale nie należał do najgorszych zawodników Piasta. O ile więc normalna obniżka ceny (o 0,1-0,2) byłaby uzasadniona i wskazana, tak ograbienie graczy z 1/3 wartości zawodnika, w momencie gdy stracili już na samym fakcie posiadania go w składzie, było kapryśne i po prostu krzywdzące. Na pytanie czytelnika, czy istnieje jakiś algorytm zmian cen, redakcja odpowiedziała: „tak, ale dochodzi też czynnik ludzki”. Czyli jak mamy ochotę namieszać, to i tak namieszamy. 

Drugim wątkiem jest podniesienie ceny pakietu Premium. Przed końcem roku organizator kilka razy „straszył” czytelników na Facebooku zapowiadanym wzrostem cen pakietu (z 10 do 30 złotych), sugerując, że to ostatnia szansa, by nabyć pakiet po niższej cenie. Najwyraźniej z tej idei się wycofano, bo w nowej edycji Premium nadal kosztuje 10 zł (co prawda już tylko za pół roku). W teorii nic się nie stało, bo nikt nie jest stratny. Redakcja powie „skoro ktoś kupił, to i tak by kupił”. Oczywiście to bzdura. Ograniczenie dostępności w czasie to forma manipulacji. Wiele osób decyduje się nabyć produkt właśnie ze względu na presję kończącej się oferty. A w tym przypadku klient został wprowadzony w błąd, bo ograniczenie w czasie było fikcją, a produkt wcale nie był tak ekskluzywny, jak sugerowano. To są małe rzeczy, ale od małych rzeczy powinno budować się więź z użytkownikiem, a nie robić go na nich w bambuko.

Można oczywiście twierdzić, że drastyczne zmiany cen bez ostrzeżenia to super pomysł, a ludzie listy piszą i chwalą pakiet Premium, no ale bądźmy poważni. Sama gra jest bardzo dobra i naprawdę nie potrzebuje tych utopijnych narracji.

Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję tegoroczne nowości - udostępnianie składu na Facebooka i trzy rankingi TOP10 dla premiumowiczów. Nie dla mnie, ale na plus, że organizatorzy mają nowe pomysły. 

Na plus:
- szata graficzna i silnik,
- responsywność i mobilność,
- potencjalnie duża liczba graczy,
- darmowe 5 drużyn,
- rozwija się.

Na minus:
- dziwne pomysły administracji,
- nachalny, nieatrakcyjny pakiet premium,
- rankingi zapchane pustymi drużynami.

 

Ustaw_Lige_Logo
Ustaw Ligę (9. edycja) - pula nagród: 10 000 (vouchery bukmacherskie)

WEJDŹ DO GRY

Tak naprawdę można tu wkleić zeszłoroczny tekst, bo nic się nie zmieniło. Wróć, było nawet gorzej. Ustaw Ligę całą zeszłą edycję przekonywało, że pulę nagród w konkursie ogłosi "wkrótce". I tak to trwało, lipiec, sierpień, aż do grudnia i - szok i niedowierzanie - żadnych nie ogłosiło. Któż by się spodziewał.

Ostatecznie, zgodnie z moją prognozą, UL (podobnie jak całe Weszło) poszło w mariaż z polskimi bukmacherami. W rezultacie wygrać możemy już wyłącznie wirtualną kasę w Totolotku i LVbet. Brak nawet voucherów do sklepu R-Gol, które dotąd stanowiły wartość dodaną. Innymi słowy, jeśli nie stawiasz o buka, czeka cię hobbygranie. Tak, naprawdę wiem, że nagrody to nie wszystko i takie mamy czasy, ale mogłoby się wydawać, że organizatora tego kalibru stać na nieco więcej.

Reszta uwag się nie zmienia - przestarzały silnik, martwy Facebook, Twitter ignorujący każde trudne pytanie. Podobno w tym roku grą zajmuje się inna osoba, przez chwilę było to widoczne w postaci kilku tekstów na Weszło więcej, ale generalnie nie ma tu żadnej radykalnej poprawy. UL jak było, tak nadal jest traktowane jako piąte koło u wozu. A szkoda.

Na koniec warto odnotować, że z 7532 zgłoszonych do Ustaw Ligę zespołów aż 7455 miało ułożony skład. Z jednej strony to dobrze (jesienią liczba "pustaków" wynosiła prawie 10%), z drugiej pokazuje niestety, że z Weszło pozostali już wyłącznie najlojalniejsi gracze.

Na plus:
- wymagająca lista transferowa,
- punkty za podania kluczowe.

Na minus:
- brak nagród innych niż bukmacherskie,
- archaiczny model sms-owy,
- niegrywalna na urządzeniach mobilnych,
- dodatnie i ujemne punkty za oceny Weszło! - wypaczają konkurs, jak przy Arka-Zagłębie.


Na koniec klasyczna tabelka (stan z 9.02.2018 - startu edycji):

Fantasy Ekstraklasa      pula 3 500               27,5 tysiąca drużyn (-4,5)
Ustaw Ligę                    pula 10 000                7,5 tysiąca drużyn (-2,5)

W momencie, gdy ducha wyzionęła Fantasy Liga z 20-tysięcznym potencjałem, ktoś mógłby pomyśleć, że ekskluzywna część tych graczy rozproszy się po pozostałych konkursach. Jednak moim zdaniem ta migracja miała już miejsce jesienią, gdy FL przeciągała informacje o starcie i zasypywała graczy błędami. Stąd mieliśmy większy niż zwykle przyrost drużyn u konkurencji w trakcie rundy.

Tylko że lojalność takiego gracza jest nieokreślona, a wszystko i tak weryfikuje start kolejnej edycji - dlatego właśnie liczb z końca rundy nigdy nie biorę pod uwagę. Dobitnie pokazał to przykład Fantasy Ekstraklasy, która przez jesień dobiła do 42 tysięcy zgłoszonych składów, a jednak nie przełożyło się to na obecną wiosnę, gdy na samym starcie zameldowało się 14% mniej drużyn niż poprzednio.

Generalnie jest chudo - gry odpływają, gracze odpływają, nagrody odpływają. Oczywiście to nie oznacza, że zmierzamy ku jakiemuś schyłkowi, bo jak pokazuje masywna popularność #FPL w naszym kraju, Fantasy Football cieszy się w Polsce dużą sympatią. Może to poziom piłkarski samej Ekstraklasy? Może to jej słaba dostępność dla telewidza? Może brak "Fantasy bakcyla" wśród ludzi ESA? Na pewno też naszym konkursom brakuje pewnej iskry. Wraca co prawda Fantasy 1. Liga, bliźniaczka Fantasy Ekstraklasy (choć różnice w interfejsie wskazują bardziej na pokrewieństwo z Fantasy Euro U21), ale nie mam w zamiaru porównywać jej liczbowo z FE czy UL, bo to bez sensu - dużo węższa grupa docelowa. Ale F1L także wpisuje się w trend - na starcie liczyła sobie nieco ponad 4 tysięcy drużyn, i to przy dość intensywnych zachętach ze strony Polsat Sportu, z Borkiem i Kołtoniem na czele. Jeśli mnie pamięć nie myli, rok temu ta liczba była ciut wyższa.

Możliwe więc, że po prostu sam polski futbol potrzebuje trochę czasu. Pożyjemy, zobaczymy.

| < Marzec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31